Chciałem pokazać, że nie jestem "mięczakiem". Czyl

Pierwszym złamaniu kości jarzmowej, w meczu z Legią, nie miałem żadnych hamulców, aby grać głową. Jednak w meczu z Jagiellonią widziałem od pierwszej minuty, że rywal poluje na moją głowę. Wówczas doznałem kontuzji już w 9. minucie i mimo strasznego bólu dalej skakałem do górnych piłek. Wtedy złość była jeszcze większa. Chciałem pokazać, że nie jestem "mięczakiem". Czyli nie będzie Pan grał w specjalnej masce ochronnej? - Petr Cech czy Cristian Chivu doznali złamania kości czaszki, a to jest bardzo poważna kontuzja. Moja kość jarzmowa przy tych złamaniach jest drobnym urazem. Wspomniani piłkarze muszą chronić swoją głowę, bo ponowne złamanie grozi im kalectwem. Ja nie mam takiego poważnego problemu, dlatego nie będę już grał w masce. Przed sezonem był pan kuszony m.in. przez Polonię Warszawa, która broniła się przed spadkiem. Teraz ponownie pojawiają się informacje o pana transferze do innego klubu. - Na razie rozmowy prowadzi

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, podziel się nim ze znajomymi! Diggnij StumbleUpon del.icio.us Google Yahoo! Reddit

Powiązane wpisy
teczki konferencyjne Pieczątki Szkolenie AC trauma mrągowo eurortv