Się nie zdarzają. Ale to nie znaczy, że twierdzę,

Razy, bo do lat 90. FBI nie chciało ujawnić w sądzie, że podsłuchuje radziecką amabasadę. Sprawy szpiegowskie nie są typowymi sprawami karnymi. Czasem zdarza się, że służba ponad potrzebę ukarania szpiega woli postawić np. utrzymanie w tajemnicy metod swej pracy. W sprawach o kradzież czy morderstwo takie sytuacje się nie zdarzają. Ale to nie znaczy, że twierdzę, że pan Tylicki był szpiegiem. Pewnie nie był - w najlepszym razie zagraniczny wywiad szykował się dopiero do zwerbowania go. Ale być może było tak, że kontrwywiad coś tam miał, ale prokuratura - już na wyraźne zlecenie polityczne - nie zaczekała na dokończenie śledztwa i wysłała sprawę do sądu, bo trzeba było uderzyć w Tylickiego. Takie sprawy w historii służb zdarzają się na całym świecie. Albo że ABW odmówiło przekazania do sądu części dowodów. Albo że sprawa dopiero się rozwijała i ABW myślało że coś ma, a politycy wysłali to do sądu, spalili sprawę i okazało

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, podziel się nim ze znajomymi! Diggnij StumbleUpon del.icio.us Google Yahoo! Reddit

Powiązane wpisy
rejestracja zleceń Sąd Rejonowy w Lesku bramki obrotowe ranking kont osobistych drzewka ogrodowe